Ser przepuść przez maszynkę do mielenia mięsa, aby miał gładką konsystencję.
Do zmielonego sera dodać resztę składników: 4 jajka, 4 łyżki śmietany, 4 łyżki cukru, ziarenka z 1 laski wanilii lub cukier waniliowy, łyżeczkę spirytusu lub octu. Wszystko dobrze wymieszaj.
Mąkę przesiej razem z sodą oczyszczoną. Dodaj do masy serowej i wymieszaj łyżką tylko do połączenia składników. Ciasto będzie gęste i klejące.
Rozgrzej w głębokiej patelni lub garnku olej- do temperatury ok. 175 st. C. Olej powinien być dość głęboki (minimum 3-4 cm), tak by pączki swobodnie pływały i nie dotykały dna.
Uformuj pączki – możesz to robić dwoma łyżkami (nakładając ciasto bezpośrednio na olej- ja tak robię, bo jest dużo szybciej) lub zwilżonymi w wodzie dłońmi (formując małe kulki wielkości orzecha włoskiego). Pamiętaj o regularnym zwilżaniu dłoni, aby ciasto się nie kleiło (nawet co 1-2 pączki).
Pączki smaż partiami, po kilka sztuk naraz, aby nie obniżyć temperatury oleju. Smaż na złoty kolor, po parę minut z obu stron. Zwykle 1,5-2 minuty na stronę. Jeśli pączki nie obracają się same, pomóż im łyżką cedzakową. Uważaj, aby ogień nie był zbyt duży (pączki spalą się z wierzchu, a będą surowe w środku).
Po wyciągnięciu łyżką cedzakową, pączki odsącz z nadmiaru tłuszczu na talerzu wyłożonym ręcznikiem papierowym.
Ostudzone (lub lekko ciepłe) serusie posyp obficie cukrem pudrem.